CHESTER RACKI OSKARŻONY O ZABÓJSTWO

Mężczyzna, aresztowany w sprawie zaginięcia kobiety w 2024 po tym, jak powiedział pielęgniarce, że zabił 4 kobiety, stoi w obliczu innego oskarżenia o zabójstwo 24-letniej Laiken Marie West. Czy 75-letni Ronald Chester Racki z Florydy jest seryjnym mordercą? Prokuratura informuje, że ma mocne dowody. Chodzi m.in. o zdjęcia na telefonie komórkowym Polaka, przedstawiają zaginioną kobietę – Laikyn Marie West związaną i nagą. Fotografie wykonano w noc zniknięcia ofiary. Jej ciała nigdy nie odnaleziono.
Fot. Departament Policji w Venice na Florydzie.
• Zaginięcie Laikyn Marie West (24), zgłoszono we wrześniu 2024. Jej ciała nie odnaleziono.
• Śledczy stwierdzili, że zdjęcia, znalezione na telefonie Ronalda Chestera Rackiego, przedstawiają nagą ofiarę w noc, gdy zaginęła. I zostały wykonane, gdy Racki wiózł porwaną kobietę, swym samochodem, na zachód.
• W dokumentacji medycznej odnotowano, że Racki powiedział w szpitalu pielęgniarce, iż „zabił cztery kobiety sześć tygodni wcześniej” – jak wynika z oświadczenia, do którego dotarli dziennikarze.

75-letni mieszkaniec Florydy, który miał w telefonie zdjęcia zaginionej, związanej i nagiej kobiety, zrobione w noc jej zniknięcia, został oskarżony o morderstwo. Co więcej, według prokuratury, Ronald Chester Racki, podczas pobytu w szpitalu po próbie samobójczej, powiedział pielęgniarce, że „sześć tygodni wcześniej zabił cztery kobiety”.
Polak został następnie aresztowany przez policję w Venice na Florydzie, 20 lutego 2026 i

oskarżony o morderstwo II stopnia

w związku ze śmiercią 24-letniej Laikyn Marie West, która zaginęła we wrześniu 2024 i nigdy nie została odnaleziona, jak wynika z komunikatu prasowego policji w Bradenton.
West, pochodząca z tej miejscowości, była po raz ostatni widziana żywa 13 września 2024. A jej współlokatorka zgłosiła zaginięcie kobiety w trzy dni później, podano w komunikacie.
Departament Policji w Venice zaangażował się w sprawę po tym, jak przeszukanie urządzeń elektronicznych West wykazało, że Racki był ostatnią osobą, z którą rozmawiała przed zaginięciem. Do wspólnej grupy zadaniowej, prowadzącej dochodzenie dołączyły również: Federalne Biuro Śledcze (FBI), Urząd Imigracji i Kontroli Celnej (U.S. Immigration and Customs Enforcement ICE) oraz Prokuratura Stanowa.
Zgodnie z oświadczeniem prokuratury

z zapisów rozmów telefonicznych

West wynika, że rozmawiała ona z Rackim przez telefon pomiędzy godz. 7:39, a 8:15 rano tego dnia, w którym widziano ją po raz ostatni.
Racki zeznał śledczym, że odebrał West z jej domu w Bradenton. I pojechali razem do Venice na lunch. Tam miał jej też zapłacić za usługi seksualne. Stwierdził, że później wysadził ją na wysokości 5600 przy 5th St. E. w Bradenton.
Detektywi twierdzą jednak, że nie znaleźli żadnych świadków, którzy potwierdziliby ten fakt. A automatyczne czytniki tablic rejestracyjnych na samochodach, zainstalowane na kamerach, kontrolujących ruch drogowy, nie zapisały żadnego z zarejestrowanych pojazdów Polaka w tym rejonie.
Podczas przesłuchania 19 grudnia 2024, detektywi skonfrontowali Rackiego z wpisem w dzienniku, w którym West napisała, że mężczyzna

zapłacił jej 950 dolarów za pozwolenie na podanie jej chloroformu podczas stosunku

seksualnego. Polak przyznał się wtedy do fantazjowania o seksie z użyciem środka, pozbawiającego partnerkę przytomności. Snuł też fantazje, związane z krępowaniem i symulowanym gwałtu. Zeznał jednak, że „nigdy tak naprawdę nie podał partnerce chloroformu”. Zeznania te złożył pod przysięgą.
Jak wynika jednak z zeznań świadków, Racki przyznał się do posiadania chloroformu. Twierdził, że używał go do czyszczenia siedzeń samochodowych. Jak napisała policja w swym formalnym oświadczeniu, oskarżony później zmienił swoją wersję wydarzeń. I stwierdził, że 13 września 2024 zapłacił West „od 200 do 300 dolarów za usługi seksualne”. Wtedy też odpowiedział twierdząco na kolejne pytanie, czy tego dnia użył chloroformu, aby odurzyć partnerkę. Zaprzeczył jednak, jakoby zabił kobietę. I zasugerował, że West mogła sama przedawkować lub mieć „inne problemy zdrowotne”.
Śledczy wykonali nakaz sądowy przeszukania telefonu Rackiego 20 grudnia 2024. I znaleźli

zdjęcia West, leżącej nago, unieruchomionej kajdankami

i obezwładnionej opaskami zaciskowymi, na biurku w biurze Polaka, z widocznymi igłami do zastrzyków podskórnych. Analiza fotografii wskazywała, że jedno ze zdjęć zostało zrobione o godzinie 9:59 AM 13 września 2024 – tej samej nocy, kiedy West była widziana po raz ostatni. Śledczy odkryli również na telefonie Polaka ślady poszukiwania brutalnej pornografii i treści o tematyce „snuff”. Są to filmy pornograficzne, na których partnerzy są naprawdę torturowani, a nawet… mordowani.
Tego samego dnia, biuro szeryfa powiatu Sarasota zareagowało na zgłoszenie, które – jak wynika z zeznań świadków – było związane z próbą samobójczą Rackiego. Przetransportowało go do szpitala Sarasota Memorial Hospital.
Dokumentacja medyczna, zebrana podczas pobytu w placówce medycznej, a później uzyskana przez śledczych na podstawie nakazu sądowego, zawierała notatkę pielęgniarki z 26 grudnia. W notatce tej, pielęgniarka stwierdzała, że Racki powiedział jej w formie „wyznania na łożu śmierci”:

„Sześć tygodni temu zabiłem cztery kobiety”.

Pielęgniarka zauważyła również, że Racki, zgodnie z jej oświadczeniem pod przysięgą, wydawał się znajdować „w innym stanie umysłu”, świadczącym o przekonaniu o swej nieuchronnej śmierci. Co miałoby go skłonić do „ostatecznych zwierzeń, w celu oczyszczenia sumienia”. Śledczy jednak stwierdzili, że – jak dotąd – nie znaleźli żadnych dowodów, potwierdzających istnienie innych ofiar Polaka.
Pojawiły się jednak kolejne poszlaki, w sprawie zaginionej 24-latki. W kwietniu 2025, pracownik myjni samochodowej z Venice zeznał śledczym, że dokładnie umył niebieskiego pickupa Rackiego mniej więcej w czasie, gdy West zaginęła. I zauważył podejrzaną plamę na tylnej wykładzinie podłogi. Myjąc ją parą i wodą pod ciśnieniem zauważył, że woda w jego „odkurzaczu” nagle „przybrała dziwny, czerwonawy kolor”, jak wynika z zeznań. Według pracownika, auto wydzielało również nietypowy, dławiący zapach, choć czyściciel nie mógł przedstawić pisemnej dokumentacji usługi, potwierdzającej ten fakt. Według policji, Racki zapłacił za czyszczenie gotówką, co w jego wydatkach było nietypowe.

Ciała West nie odnaleziono po dziś dzień.

A jednak, według oświadczenia śledczych, „nie ma dowodów, pozwalających na stwierdzenie, że West żyje lub że dobrowolnie opuściła miejsce zdarzenia”.
„Biorąc pod uwagę ostatnią, znaną obecność West o godzinie 9:59 AM w biurze Rackiego, nagiej i związanej na jego biurku, całkowite zaprzestanie przez nią jakiejkolwiek komunikacji i aktywności telefonicznej od tego momentu oraz sprzeczne oświadczenia Rackiego, istnieją prawdopodobne podstawy, by sądzić, że West nie żyje, a jej śmierć była wynikiem bezprawnego i bezpośrednio niebezpiecznego zachowania Rackiego, świadczącego o jego obojętności wobec ludzkiego życia” – czytamy w oskarżeniu prokuratury.
Jak wynika z internetowych zapisów więziennych, do których dotarli dziennikarze

Racki nadal przebywa w więzieniu powiatu Sarasota

bez możliwości wpłacenia kaucji, wyjścia na wolność i odpowiadania z wolnej stopy. Ma się stawić ponownie w sądzie 20 marca 2026.
Rzecznik prasowy policji w Bradenton powiedział dziennikarzom, że śledczy wielokrotnie poszukiwali ciała zaginionej kobiety i przesłuchali Rackiego w kolejnych miesiącach, już po pierwszej rozmowie z nim w grudniu 2024. Bez rezultatu. Ponieważ zwłok West nie odnaleziono, sprawa wymagała szeroko zakrojonej współpracy z biurem prokuratora okręgowego powiatu Sarasota, zanim w ponad rok później wniesiono formalne oskarżenie na podstawie zebranych dowodów i poszlak – powiedział rzecznik prokuratury.
O ile oskarżony nie ujawni dodatkowych szczegółów zarzucanej mu zbrodni, oskarżenia mają głównie charakter poszlakowy, a nie dowodowy. Co stawia Rackiego w lepszej sytuacji procesowej.
Do sprawy wrócimy.
Grzegorz Bożys